Pompeje i Wezwuwiusz – czy warto zobaczyć?

Na powyższe pytanie od razu odpowiadam – TAK, TAK, TAK!!!

POMPEJE

Zacznijmy jednak od początku. W pierwszej kolejności udaliśmy się do Pompei, miejsca znanego jako najsławniejsze stanowisko archeologiczne na świecie, które co roku odwiedza około 8 mln turystów.

Z zaparkowaniem auta nie mieliśmy żadnego problemy, po prostu po dojechaniu na miejsce kierujcie na parking samochodowy. Wszystko jest ładnie oznaczone więc na pewno traficie. Następnie musicie udać się do kas po bilety wstępu. I teraz są dwie kwestie: jeśli chcecie przewodnika (zaznaczam nie ma w języku polskim) to około 150 m od parkingu kupujecie bilety dotyczące przewodnika – 12 Euro za osobę. Z tego miejsca wraz z całą grupą udajecie się pod wejście i tam dopiero kupowane są bilety wstępu 15 Euro, dzieci wchodzą za darmo. Wycieczka z przewodnikiem trwa około dwóch godzin i na pewno jest bardziej wartościowa niż zwiedzanie na własną rękę. Niestety my musieliśmy się odłączyć od grupy ponieważ mój syn nie rozumie po angielsku i po dwóch przystankach nie było szansy, aby dalej spacerować razem. Postanowiliśmy zatem zwiedzić te miejsca, które były dla nas najbardziej kluczowe.

Mina mojego syna mówi wszystko 🙂 ostatecznie po dużym hamburgerze padło magiczne zdanie: Było nawet nieźle 🙂

WEZUWIUSZ

Wezuwiusz wzbudzał w moim synie ogromny strach. Już pierwszej nocy w hotelu obudził się z płaczem, że lawa nas zaleje i nie zdążymy uciec tak jak Ci wszyscy z Pompei. Postanowiliśmy zatem najpierw rano pojechać do Neapolu gdzie kupiłam wspominane buty na Instastories, dzięki którym swobodnie mogłam wejść na Wezuwiusz, następnie w drugiej połowie dnia wspięliśmy się na Wezuwiusz.

Samochodem można wjechać mniej więcej 2/3 wzniesienia Wezuwiusza. Później niestety auto trzeba zostawić na wskazanym parkingu i tutaj też są dwie opcje: albo płacicie 2 Euro za osobę za busa, który zawiezie Was do kas biletowych – dystans około dwa kilometry lub idziecie tam pieszo. My wybraliśmy opcję pierwszą ponieważ wiedzieliśmy, że i tak nachodzimy się jeszcze podchodząc pod sam krater. Kupiliśmy bilety 6 Euro za osobę, dzieci podobno do 120 m wchodzą za darmo. Stamtąd ruszyliśmy dalej pieszo do kontroli biletowej. Droga na sam szczyt była dość męcząca, ale spokojnie do przejścia dla siedmiolatka. Pod stopami mieliśmy żużel wulkaniczny i niewielkie kamienie. Wejście i zejście zajęło nam około półtorej godziny. Nigdy nie przypuszczałam, że zobaczę na własne oczy krater wulkanu, który ostatni raz dał o sobie znać w 1944 roku. Było to dla mnie ogromne przeżycie i cieszę się, że mogłam doświadczyć tego wraz z moją rodziną.

DODATKOWE UWAGI:

1 – Oba miejsca polecam zwiedzać w godzinach popołudniowych tuż przed zamknięciem, godzina 18:00 (oczywiście przyjedźcie na tyle wcześniej ile chcecie poświęcić czasu na zwiedzanie). Dlaczego o tym piszę, ponieważ nie wyobrażam sobie, aby w najgorętszym momencie dnia ciągnąć własne dziecko i kazać mu zwiedzać zabytki archeologiczne.

2 – W obu miejscach nie polecam chodzenia w japonkach. Sandały i klapki typu Birkenstock w Pompejach spokojnie dadzą radę natomiasy wejście na Wezuwiusz nie będzie już ani wygodny ani łatwy.

3 – Jeśli będziecie wybierać się na Wezuwiusz i zobaczycie, że jego szczyt jest w chmurach dwa razy się zastanówcie czy na pewno dzisiaj musicie odbyć tę wyprawę. Po wejściu na górę nie zobaczycie nic innego jak mgłę, a pozostałe przepiękne widoki będą tylko i wyłącznie Waszym wyobrażeniem.

Relacje z tych dwóch miejsc są zapisane u mnie na Instagramie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *