Stylizacje miesiąca – LIPIEC

Kiedy piszę ten post jestem po raz kolejny w Toskanii i napawam się urokami tego cudownego miejsca. Dokoła mnie tylko winnice, lekki szum wiatru, śmiech mojego syna w basenie, uwielbiany przeze mnie dźwięk cykady. Aż trudno mi uwierzyć odkopując zdjęcia z początku lipca, że było aż tak chłodno kiedy obecnie mam 32 stopnie Celsjusza.

Staram się dostrzec jakąś zmianę wracając do maja lub czerwca w moich stylizacjach, ale trudno mi obecnie o jakiś sensowny komentarz ponieważ mam wrażenie, że po raz kolejny się powtórzę pisząc o zmianach jakie zaszły u mnie w garderobie jak i w tworzeniu jej zawartości. Nadal zdarza mi się wpaść w szał zakupów, szczególnie dlatego, że robię je głównie przez internet. Dużo łatwiej jest kliknąć i zamówić niż specjalnie jechać do galerii, szukać i przymierzać. Sklepy, które znam i w których robię zakupy mają taka rozmiarówkę, że naprawdę długo nie muszę się zastanawiać czy będzie mi dana rzecz pasowała. Jest to też pewnego rodzaju zguba, ale nauczyłam się jednego i bardzo staram się tego pilnować – jeśli mimo dobrego rozmiaru jaki zamówiłam coś mi nie do końca pasuje to odsyłam i koniec.

A u Was jak jest z zakupami przez Internet? Czy może wolicie jednak zakupy stacjonarne?

Pozdrawiam

Marta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *