Akcesoria na jesień (opaski i spinki)

Wraz z nową porą roku czuję, że znów mam potrzebę odkrycia nowych rzeczy. I nie chodzi mi o ubrania czy buty, a dodatki. Nigdy nie byłam zakochana w kokardach i wielkich kolczykach, ale w raz z wiekiem widzę jak bardzo ulega to zmianie. Czułam to już szykując się na wyjazd wakacyjny, bo ilość dodatków jaką zabrałam przeszła moje najśmielsze oczekiwania i nigdy nie byłam tak dobrze zaopatrzona w akcesoria. Przyznaję, że przynajmniej jednej trzeciej nie założyłam ponieważ, albo pogoda była nieodpowiednia, albo miejsce, albo po prostu nie miałam ochoty w danym dniu stroić się jak sroka.

Na chwilę obecną, gdy odwiedzam strony internetowe różnych sklepów pierwszą zakładką jaką otwieram zaraz po butach 🙂 to akcesoria. Przeglądam ją kilka razy i nie zamawiam natychmiast. Wracam do niej przez kilka dni. Jeśli mam możliwość pójść do sklepu stacjonarnego to idę, oglądam, przymierzam i wybieram, o ile coś faktycznie skradnie moje serce. Na dzień dzisiejszy bazuję na dużych kolczykach oraz opaskach i spinkach do włosów. To są rzeczy, które mnie zachwycają. Zawsze patrzyłam z podziwem na inne kobiety, że nie boją się eksperymentować z dodatkami. Zauważyłam też, że właśnie dzięki nim oraz różnym programom na Netflixie, jak i profilom społecznościowym również rozpoczynam przygodę z rzeczami, które nie miały dla mnie nigdy szczególnego znaczenia. A im dalej patrzę, tym bardziej boję się, że zacznę na ich punkcie wariować, jak małe dziewczynki za kolorem różowym 🙂

Moja niewielka kolekcja dużych dodatków z tygodnia na tydzień się powiększa. Niemniej jednak staram się wybierać rzeczy estetyczne, pasujące do moich ubrań i stosunkowo niedrogie. Niedrogie, ponieważ doskonale wiem, że przyjdzie moment przesytu i wtedy nie będzie mi szkoda przekazać je w kolejne ręce. Oczywiście nie będę się wypierać, że nie kupuję również w salonach jubilerskich, ale tych jest zdecydowanie mniej niż popularnych sieciówek i dodatkowo muszą spełniać wiele kryteriów, którymi się kieruję. Inaczej kończy się na oglądaniu.

Biorąc pod uwagę, że dzisiaj mamy pierwszy dzień jesieni, chciałam zaprezentować Wam dodatki do włosów z Zary. Moim zdaniem jednego ze sklepów, który przeszedł ostatnio nasze najśmielsze oczekiwania jeśli chodzi o kolekcję jesienną. Ja jestem nią zachwycona i zdarza mi się kilka razy w tygodniu zaglądać na stronę internetową, aby zobaczyć co nowego się pojawiło. W tym miesiącu zdecydowanie stawiam na styl paryski, stąd kokardy i opaski na głowę. A eteryczny, taki kwiatowy i baśniowy pojawi się już niedługo w kolejnym wpisie dotyczący właśnie kolczyków.

Tymczasem zapraszam na odrobinę paryskiego sznytu…

*

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *