Makowiec

Jest kilka ciast, które zawsze kojarzyły mi się z czymś nieosiągalnym. Sernik, szarlotka, makowiec….

Za nic na świecie nie chciałam ich piec, bo wydawało mi się, że po prostu nie podołam. Byłam wprost przekonana, że przepisy te, nie są stworzone dla mnie, więc nie ma co na siłę robić czegoś, co od początku skazane było na porażkę.

Kiedy trochę podrosłam, dojrzałam i założyłam rodzinę wiele rzeczy się w moim życiu zmieniło. Również moje podejście do kuchni. Uznałam, że jeśli coś mi nie wyjdzie, to trudno, ale bez podjęcia próby nie będę wiedziała czy faktycznie tak będzie. Jakieś trzy lata temu po raz pierwszy upiekłam sernik, w którego przepisie zmieniłam prawie wszystko. Jedno co zostało, tak jak powinno, to twaróg i budyń. Podobnie było z szarlotką, za którą zabrałam się dużo wcześniej.

Okazało się, że ograniczenia jakie widziałam siedziały tylko i wyłącznie w mojej głowie.

Bardzo lubię makowiec i zawsze cieszyłam się jak moja mama piekła go właśnie na Święta lub Sylwestra. Nie wiem jak to się działo, ale zawsze po takiej imprezie, kiedy byłam umówiona z mamą, że odłoży dla mnie kawałek, ciasto znikało. Śmiałam się wtedy, że wszyscy robią mi na złość 🙂

W ubiegłym roku postanowiłam więc spróbować po raz kolejny upiec jedno z moich ulubionych świątecznych ciast. Nie zdążyłam jednak na święta, wiec odłożyłam temat na trzy dni, aby wrócić do tego przepisu tuż przed Sylwestrem. Kupiłam wszystkie produkty, jak nakazywał przepis i wbrew wszystkim moim obawom wyszło idealnie. Niemniej jednak wracając w tym roku do sprawdzonego przepisu okazało się, że w moich zapasach mąka nie ta, cukru jakby za mało. Powiedziałam sobie, ok nie raz z takich opresji wychodziłam więc i tym razem się uda.

Zapraszam więc na fantastycznie prosty przepis na MAKOWIEC!

CIASTO:

5 jaj

5 łyżek cukru

1 margaryna

300 g suchego maku

300 g mąki (do wyboru: krupczatka, orkiszowa, pszenna)

u mnie pół na pół orkiszowa i krupczatka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 szklanka mleka

szczypta soli

orzechy włoskie, rodzynki

POLEWA:

100 g margaryny

9 łyżek mleka

4 łyżki kakao

4 łyżki cukru

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1.Rozdzielamy białka od żółtek.

2. Żółtka, cukier i margarynę ucieramy.

3. Po trochu dodajemy mleko i mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Mieszamy do połączenia składników.

4. Wsypujemy cały mak. Mieszamy do połączenia składników.

5. Dodajemy bakalie. Znów mieszamy.

6. W osobnej misce ubijamy pianę z białek z dodatkiem soli.

7. Łyżka po łyżce dodajemy pianę do gotowej masy i delikatnie łączymy składniki.

8. Całość przelewamy do formy. U mnie okrągła 28 cm.

9. Wstawiamy do piekarnika. 170 stopni Celsjusza, czas pieczenia około 45 minut.

Po wyjęciu ciasta z piekarnika przygotowujemy polewę. Rozpuszczamy margarynę, dodajemy pozostałe składniki i mieszamy do połączenia w jednolitą masę. Następie zdejmujemy z palnika i czekamy aż lekko ostygnie, od czasu do czasu mieszając. Gdy konsystencja polewy lekko zgęstnieje wylewamy ją na ciasto.

UWAGA!!!

W przypadku tego ciasta, podobnie jak z poprzednimi przepisami, składniki można zamieniać dowolnie. Dlatego też wskazałam Wam trzy rodzaje mąk do wyboru. Możecie wybrać jedną (tak jak moja mama, zawsze wybiera krupczatkę) lub tak jak ja połączyć dwie. Cukier można zamienić na stewię lub ksylitol, a mleko na napój roślinny.

Mam nadzieję, że przepis ten będzie Wam przydatny i dzięki niemu stworzycie swoją własną wersję makowca 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *