Kardigan? Zawsze i wszędzie.

Jestem maniaczką jeśli chodzi o swetry. Uwielbiam każde. Golfy, tuniki, kardigany i te zwykłe. Noszę je przez cały rok na okrągło. Raz są grube i mięsiste, a raz cienkie i delikatne. Wszystko zależy, jak zwykle, od okoliczności. Mam w swojej szafie wiele modeli. Mogłaś się o tym przekonać niedawno, kiedy na moim Instagramie opublikowałam proces selekcji tej części garderoby. I chociaż bardzo ciężko było mi się rozstać z kilkoma z nich, to wiem że posłużą one jeszcze niejednej osobie.

Są jednak w mojej szafie takie egzemplarze, które będą długo mi służyły. Chyba, że wcześniej zjedzą je mole 🙂 Dzisiaj chciałabym więc zaprezentować Ci jeden z nich. Mimo, że zdjęcia tej stylizacji były robione w środku lata, to świetnie sprawdzi się ona przez najbliższe kilka tygodni. Obecnie zamieniłabym tylko sandały na botki. Biorąc pod uwagę jaką mamy ostatnio piękną pogodę, to muszę stwierdzić, że taki sweter jest na każdą okazję. Miałam go ubranego zarówno do spódniczek, jak i sukienek. Tym razem zestawiłam go ze spodniami i białą koszulą. Tego dnia było zaledwie 22 stopnie i lekki wiatr. Gratulowałam więc sama sobie, że w ostatniej chwili zdecydowałam się wrzucić go do walizki.

Niestety ten sweter jest już nieosiągalny, ale właśnie wyszła jego biała wersja, którą też serdecznie Ci polecam. Ja mam go już w swojej szafie i zapewne niebawem będziesz mogła zobaczyć go w niejednej stylizacji.

kardigan i koszula – MLE COLLECTION / spodnie – LEVI’s / sandały – MASSIMO DUTTI / torebka – TRUSSARDI / okulary – VALENTINO / kolczyki i naszyjnik – W.KRUK / zegarek – MICHAEL KORS / pierścionek – PANDORA / pierścionek z perłami – TOUS

*

Jeden komentarz

Pozostaw odpowiedź Kamila Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *